sobota, 14 lipca 2012

Zayn .

Cześć , wszystkim. Mam nadzieję , że po tak długiej przerwie moje imaginy podobają Wam się choć troszeczkę . ; )
Przepraszam za tego imagina. Wyszedł on beznadziejnie , ale po tylu godzinach pisania go postanowiłam ,że zostanie on  opublikowany. Na prawdę przepraszam . ;c
A jeżeli interesujecie się nowościami modowymi , to polecam ten blog . ^.^
Pozdrowionka xx
* żeby nie było nie mam nic do blondynek . : D
** 'Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa ' < dotyczy np. Jessie Blue > 
-------------------------------------------------------------------------------------------------

15. 
[T.I.] :  Tak. 
Z : Nie . 
[T.I.] : Tak . 
Z : Nie .
[T.I.] : Czyli sądzisz , że nie podrywałeś tej dziewczyny , tak ? * wykrzyczałaś Zayn'owi prosto w twarz *
Z : Owszem była ładna , ale nie flirtowałem z nią ! * rzucił szybko chłopak * 
[T.I.] : A spadaj Malik . * machnęłaś ręką i zatrzasnęłaś drzwi Waszej sypialni * 
Z : Uwierz mi , no ! * powiedział waląc pięścią w orzechowe drzwi * 
' Świetnie , nie można go nawet zostawić w klubie na pięć minut ' - prychnęłaś ściągając z siebie czerwoną sukienkę . Założyłaś jeansowe szorty , białą bokserkę i udałaś się do toalety zmyć makijaż . Następnie usiadłaś na Waszym łóżku i odpaliłaś swojego pomarańczowego laptopa . ' Nie , nie , ja jej w ogóle nie podrywałem , wcale . Tylko strasznie mi się podobała , bo miała fajną miniówkę i duże cycki ' - powiedziałaś sarkastycznie widząc zdjęcie Twojego chłopaka tańczącego z niewysoką blondynką  ubraną w czerwoną , krótką , obcisłą sukienkę oraz granatowy gorset . Musiałaś przyznać , że dziewczyna miała czym oddychać . Spojrzałaś na komentarze , a jeden w szczególności przykuł Twoją uwagę ' Zayn nie tylko dobrze tańczy . Całuje też znakomicie ' . Był on napisany przez niejaką Jessie Blue . Z ciekawością weszłaś na jej profil . 'Cholera , to ona ! ' pomyślałaś przeglądając zdjęcia dziewczyny . ' Chcę blondynki , to ją dostanie ' powiedziałaś zamykając urządzenie . Wzięłaś swoją szarą bluzę i wyszłaś z pokoju . Mieszkaliście razem z resztą chłopaków , więc nie łatwo było wymknąć się z domu  . Tak było i tym razem .
N : * zajadając banana * A gdzie to się nasza panienka wybiera , o tak późnej porze ?


[T.I.] : * ubierając buty * Muszę iść po coś do sklepu . Gdzie Zayn ?
N : Przed chwilą wyszedł gdzieś z Liam'em .
[T.I.] : Ehh... będę za jakieś 30 minut . * powiedziałaś łapiąc portfel i całując Irlandczyka w policzek *
Udałaś się do pobliskiego marketu i bez zastanowienia udałaś się do działu , gdzie znajdowały się różnorodne kosmetyki do włosów . ' Blond...blond...blond... ' mruczałaś pod nosem przeszukując wielki regał z farbami i szamponetkami . W ostateczności zdecydowałaś się pofarbować włosy szamponetką  . Nie przepadałaś za blondem . Wzięłaś do ręki cztery szamponetki tego koloru . Dlaczego tak dużo ? Dlatego , że miałaś bardzo ciemne , długie włosy . ' Chce blondynki ? To ją dostanie ! ' .
Kiedy wróciłaś do domu schowałaś saszetki do kieszeni bluzy , tak by nikt nie mógł ich zobaczyć.
Z : [T.I.] gdzie Ty się podziewałaś ? Wiesz jak się martwiłem . Nie odbierałaś telefonu . * powiedział próbując przytulić się do Ciebie *
[T.I.] : * odpychając Malik'a * Teraz ze mną chciałbyś sobie ' potańczyć ' ? * powiedziałaś akcentując ostatnie słowo * .
Z : O czym Ty mówisz ? * powiedział ze zdziwieniem wymalowanym na twarzy *
[T.I.] : Podobno dobrze całujesz . Tak napisała Twoja blondyneczka . * powiedziałaś zakładając ręce na piersi *
Z : Co ? Nie ! To jest nie prawda . Nie całowałem żadnej dziewczyny . * krzyknął , przywołując Wszystkich domowników do wielkiego salonu *
H : Co się znowu stało ? * powiedział wymachując zabawnie rękoma *
[T.I.] : Niech Zayn Ci wytłumaczy . Wy macie słabość do blondynek . * powiedziałaś i udałaś się do łazienki w sypialni , uprzednio zamykając drzwi pomieszczenia na klucz *
Otworzyłaś wszystkie zaszetki a zawartość przelałaś do miseczki . Wymieszałaś substancję i nałożyłaś ją na włosy . Po odczekaniu odpowiedniej ilości czasu , umyłaś dokładnie włosy . Miałaś zmieszaną minę, ponieważ nie do końca byłaś przekonana do swojego czynu . Wyjęłaś z mahoniowej szafki niebieską suszarkę Zayn'a i dokładnie wysuszyłaś swoje włosy . Spojrzałaś w lustro i musiałaś przyznać , że było Ci w tym kolorze do twarzy . Słyszałaś jak drzwi do sypialni otwierają się , później słyszałaś kroki aż w końcu charakterystyczne dla mulata chrząkanie .
Z : [T.I.] proszę wyjdź . Ja tak nie mogę . Uwierz , że ja i ona... że my nic ten . * powiedział próbując otworzyć drzwi * .
[T.I.] : Zejdź do chłopaków , zaraz do Was dołączę . * powiedziałaś łapiąc wielki czekoladowy ręcznik *
Z : Jak sobie życzysz... * powiedział odchodząc *
Spojrzałaś jeszcze raz w lustro , owinęłaś włosy ręcznikiem i nacisnęłaś niepewnie klamkę . Po chwili zeszłaś po długich orzechowych schodach do salonu , gdzie siedzieli już chłopcy .
Lo : Emm.. czy Ty nie suszyłaś przed chwilą włosów ?  * zapytał z podejrzliwym wzrokiem *
H : Jakoś dziwnie pachniesz . * stwierdził lokers przybliżając twarz do Twojej szyi  *
Z : Harry nie pozwalaj sobie ! * wykrzyknął stając obok Was *
[T.I.] : Więc... * spojrzałaś na Zayn'a i Harry'ego * lepiej usiądźcie . Bo ja wiem jakie jest Wasze zamiłowanie do blondynek , no i ten...
Lo : Ogoliłaś się na łyso, bo nie jesteś blondynką  ! * powiedział chłopak , przerywając Ci *
N : Nie , nie ja myślę , że ona zrobiła coś gorszego . * powiedział farbowany blondyn przygryzając żelki *
Li : Dajcie jej dojść do słowa . * powiedział Daddy uspokajając konwersujących ze sobą Horan'a i Tomlinson'a *
[T.I.] : Dziękuje . Więc... ja... * powiedziałaś ściągając ręcznik *
Oczy chłopaków zwrócone zostały na Ciebie . Popatrzyłaś na Zayn'a , który był zdezorientowany całą sytuacja .
Z : * wstając * Co Ty zrobiłaś ?
[T.I.] : Przecież podobają Ci się blondynki . * powiedziałaś poprawiając włosy *
Z : [T.I.]...
Li : * przeciągając się * Już późno , chłopcy chodźcie spać .
N : Ale przecież jest dopiero dwunasta ! * powiedział oburzony Irlandczyk *
H : Temu to wszystko trzeba tłumaczyć ...
N : Ale co tłumaczyć ? * po chwili namysłu * AAA! No rzeczywiście już późno .
Tym sposobem zostaliście z Zayn'em sam na sam .
[T.I.] : Jaka ja jestem głupia ... * powiedziałaś pukając się w czoło *
Z : Nie, nie jesteś . * powiedział przysuwając się bliżej , na co Twoje ciało przeszły dreszcze * Byłaś zazdrosna, to znaczy ,że Ci na mnie zależy . Ale wolę Twój naturalny kolor włosów . * powiedział ukazując szereg białych zębów * Kocham Cię taką jaką jesteś , nie chce żebyś się przeze mnie zmieniała . * przybliżając się jeszcze trochę i obejmując Cię delikatnie w pasie * W brązie , w rudym , w blondzie , w różowym , niebieski , na łyso- to nie ma znaczenia . Kocha się osobę za to jaka jest , a nie kim jest .
[T.I.] : Zayn ja przepraszam . Tak strasznie mi głupio ... * powiedziałaś spuszczając głowę *
Z : * chwytając delikatnie Twoją twarz w dłonie * Niedługo kolor zniknie , nie martw się .
Po tych słowach nachylił się i złączył Wasze usta w gorącym pocałunku .

Z : * odrywajac się od Ciebie * Swoją drogą do twarzy Ci w blondzie . * powiedział przygryzając wargę *

Bez wahania chwyciłaś mulata za rękę i zaprowadziłaś do Waszej sypialni .

piątek, 13 lipca 2012

Krótkie imaginy .

                                              Mini imaginy . 



10 . Harry . 
[T.I.] : Harry mógłbyś mi pomóc ?
H : ...
[T.I.] : Harry !
H : Aktualnie robię coś bardzo ważnego .
[T.I.] : Co niby ?
H : Gram .
[T.I.] : Jak tak , to wychodzę z wanny .
H : Co ? Gdzie ? Nie ruszaj się , już idę !

11. Liam .
Li : Cześć wszystkim . Co tam u Was ? Chcę Wam powiedzieć , że dzisiaj jest jeden z najważniejszych dni w moim życiu , więc chciałbym się z Wami nim podzielić .
[T.I.] : Liam idioto , zostaw już tego laptopa ja rodzę !

12. Louis .
Lo : [T.I.] .
[T.I.] : Co ?
Lo : Wiadro . Ha ! 1:0 .
[T.I.] : Louis .
Lo : Co ?
[T.I.] : Zero seksu przez tydzień . Ha ! 1:1 .
Lo : Boże ! Dlaczego ?

13. Niall .
[T.I.] : Niall.
N : Tak ?
[T.I.] : Twój ojciec musiał być piekarzem , bo upiekł takie ciacho .
N : [T.I.] ... Ale ciastka to możesz upiec .

14. Zayn .
Z : Wiesz , jesteś najpiękniejszą osobą jaką kiedykolwiek widziałem . Twoje włosy , mmm. Twoje oczy , ahhh. Twój głos , mrrr. Twoje ciało , arrr.
[T.I.] : Malik wyłaź już z tej łazienki .

Liam .

Siemson . Naprawdę Was przepraszam , że nie dodawałam żadnych imaginów przez tak długi czas. Wynagrodzę , to na pewno przez weekend i następny tydzień . Postaram się napisać jednego imagina dziennie .
Dziękuje za ponad 440 wyświetleń ; *
Trzymajcie się ciepło ! xx

-------------------------------------------------------------------------------------------------
9. Liam jest Twoim chłopakiem . Jest właśnie w trasie po Europie i Azji  . Nie widzieliście się przez dokładnie rok i 2 miesiące  . Trasa miała trwać półtora roku . Wasze kontakty ograniczają się tylko do krótkich rozmów na Skype .
[T.I.] : Liam , ja już tak nie chcę . * powiedziałaś wpatrując się w ekran laptopa * Nie było Cię na moich urodzinach , na naszych rocznicach , na świętach ...
Li : [T.I.] proszę, nie płacz . Niedługo się zobaczymy . * powiedział chłopak widząc łzy spływające po Twoich bladych policzkach * Obiecuję .
[T.I.] : To samo mówiłeś miesiąc temu ...Liam nie masz czasem wrażenia , że to nie ma sensu ? * zapytałaś ocierając łzy rękawem pudrowego sweterka *
Li : Nie , nie mów tak . Przecież wiesz , że Cię kocham .Myślę , że  wiesz ile dla mnie znaczy zespół i fani . * powiedział , a jego oczy przeszkliły się *
[T.I.] : Wiem Liam , wiem . Ale ...
Nie zdążyłaś dokończyć , ponieważ do pokoju Liam'a wparował Harry .
H : Liam , chodź wychodzimy już . * spoglądając na ekran jego laptopa i podchodząc bliżej * Cześć [T.I.] . * powiedział uśmiechając się i  machając energicznie ręką . *
[T.I.] : Cześć Harry . * powiedziałaś lekko zakrywając oczy , by nie można było dostrzec Twoich łez *
Li : [T.I.] ehh... * spojrzał na Hazze , po czym swój wzrok przeniósł na Ciebie * Przepraszam muszę iść . Porozmawiamy później ?
[T.I.] : Nie wysilaj się . Idź . * rzuciłaś ironicznie i rozłączyłaś się *
Źle czułaś się ze świadomością w jaki sposób potraktowałaś Payne'a . Kochałaś go bardzo i wiedziałaś , że on Ciebie też . Wiedziałaś  , że bardzo kocha swój zespół i swoich fanów , dlatego nie wybaczyłabyś sobie gdyby ich opuścił z Twojego powodu .
Liam kilka razy próbował do Ciebie dzwonić lecz nie byłaś w stanie z nim rozmawiać . Napisałaś mu jednak krótkiego SMS'a ' Daj mi pomyśleć . Kocham Cię . ' , po czym wyłączyłaś urządzenie .
Udałaś się do kuchni , sama nie wiedząc w jakim celu. Spojrzałaś na czerwony zegar wiszący na kredowobiałej  ścianie , który pokazywał równo dwudziestą . Następnie udałaś się do Waszej sypialni . Otworzyłaś białe drzwi i weszłaś do liliowego pomieszczenia , kierując się ku  białej szafie   . Otwierając drzwiczki szafy wyciągnęłaś z niej ulubioną bluzę Twojego chłopaka . Założyłaś ją na siebie i położyłaś się na Waszym wielkim łóżku . Rozmyślałaś nad sensem życia , nad Twoją miłością , przyszłością . W głowie miałaś miliony scenariuszy zarówno dobrych , jak i złych . Po długich przemyśleniach zamknęłaś oczy i zasnęłaś .



Rankiem obudziła Cię woń cynamonowych naleśników , wydobywająca się z kuchni . ' Nie , ja pewnie jeszcze śpię . Przecież takie naleśniki robi tylko Liam ' pomyślałaś lekko podszczypując się w rękę . Po krótkiej chwili wstałaś , założyłaś swoje kapcie w kształcie żabki i niepewnie wyszłaś z pokoju. Zeszłaś po schodach i oniemiałaś . W kuchni stał Liam , ubrany w same bokserki nucąc pod nosem jakieś piosenki . Podeszłaś trochę bliżej , a gdy chłopak Cię zauważył odwrócił się w Twoją stronę i uśmiechnął się tak jak nigdy . W Waszych oczach 'tańczyły iskierki' .
Li : Em.. tak sobie pomyślałem , że pewnie dawno nie jadłaś takich naleśników . * powiedział lekko podenerwowany*
Ty nic nie odpowiedziałaś , tylko rzuciłaś się w ramiona chłopaka . Po krótkiej chwili oderwałaś się od niego .
[T.I.] : Ale jak..Ty..tu.. ?
Li : No normalnie przyleciałem samolotem . * uśmiechnął się chłopak * Posłuchaj , po tym jak się rozłączyłaś bałem się , że to może być już koniec . Nie mogę Cię stracić , bo stracić Ciebie , to tak jakby stracić życie . Więc bez zastanowienia kupiłem bilet do Londynu spakowałem swoje rzeczy i wyleciałem . Musieliśmy przesunąć kilka koncertów , ale nikt nie miał mi tego za złe . * przytulając się do Ciebie i szepcząc Ci na ucho * Brakowało mi Ciebie . Tak , cholernie mi Ciebie brakowało . Brakowało mi Twojego głosu , zapachu , smaku Twoich ust i po prostu tej świadomości , że jesteś obok . Nie chciałem do siebie dopuścić myśli , że przez jakąś tam sławę , mogę stracić najważniejszą osobę w moim życiu . * powiedział oddalając się od Ciebie * Poza tym nie mogłem znieść myśli , że przeze mnie płaczesz , znowu...
[T.I.] : Ja nie wiem co powiedzieć . Nie chciałam Cię wtedy zranić .
Li : Wiem . Zasłużyłem na to ... * powiedział spuszczając głowę *
[T.I.] : Nie , nie zasłużyłeś . Kocham Cię , Liam .
Powiedziałaś to i złączyłaś Wasze usta , w długim, namiętnym pocałunku .
Li : Musimy nadrobić prawię półtora roku . * powiedział chwytając Cię za rękę *
[T.I.] : Nadrobiłeś , przylatując tutaj i robiąc mi naleśniki .
Oboje się zaśmialiście i zabraliście się do jedzenia stosu naleśników .

wtorek, 3 lipca 2012

Harry .

Hej. ; * Nie wiem , jak Wam , ale mi jest trochę smutno z powodu tego , że chłopcy zakończyli trasę UAN. Jednak jako Directionerka powinnam być z nich dumna , ponieważ to oznacza , że ich kariera rozwija się . Można życzyć im tylko szczęścia i powiększenia grona swoich fanów .

X - osoba , zapowiadająca występy .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

8. T.M. : [T.I.] wstawaj , spóźnisz się na próbę ! * wykrzyczała mama *
Mozolnie wyczołgałaś się z łóżka i spojrzałaś na zegarek 'Cholera ! Mam 10 minut ' - krzyknęłaś biegnąc po schodach na dół w między czasie ubierając się i myjąc zęby.
Gdzie się tak spieszyłaś ? Byłaś tancerką , a dzisiaj miałaś  próbę do jakiejś gali . Miałaś towarzyszyć zespołowi One Direction  podczas owej gali .
Pocałowałaś mamę w polik , sięgnęłaś po kanapki , następnie  wpakowałaś je do torby i wybiegłaś z domu .


Po 10 minutach biegu wparowałaś na salę , gdzie trwała już próba . Wzrok wszystkich obecnych na sali wbity był w Twoją osobę . Lekko speszona , odłożyłaś torbę , przebrałaś buty i dołączyłaś do Twojej grupy tanecznej , która rozmawiała właśnie z Paul'em .
P : Czyli mamy już cały skład . * uśmiechnął się pogodnie w Twoją storę * . Więc wykonacie układ do piosenek 'Tell me a lie ''  oraz '' Gotta be you '' . * wszyscy pokiwali głową na znak zgody * Teraz , kto jest Waszym 'przewodniczącym' ? * Wszyscy uczestnicy wskazali na Ciebie *
[T.I.] : Ja . * powiedziałaś pewnie *
P : O panna spóźnialska . * powiedział śmiejąc się z Ciebie * Po próbie przyjdziesz do mnie i chłopaków i omówimy pewne sprawy .
[T.I.] : * pokiwałaś znacząco głową * Dobrze .
P : A teraz brać się do roboty .
Wszyscy odeszliście od śmiejącego się Paul'a i zaczęliście ćwiczyć . Najpierw ćwiczyliście Wy , żeby załapać dobrze kroki . Widziałaś , że Harry ciągle na Ciebie patrzy i uśmiecha się . Kiedy przyłapywałaś go na tym , uśmiechałaś się pogodnie w jego stronę . Musiałaś przyznać , że szło Ci bardzo dobrze . Nawet kilka razy zostałaś pochwalona przez choreografa i Paul'a , który był zafascynowany układami . Zrobiło się bardzo gorąco , więc zdjęłaś swoją koszulkę i zostałaś w samym topie . Wtedy Harry szepnął coś Zayn'owi na ucho . Chłopacy byli zafascynowani i wpatrzeni w Twoje krągłości . 'Oni tylko o jednym ' powiedziałaś popijając wodę . Jedna z kropel 'popłynęła rzeką ' przez Twoją szyje , obojczyk , dekolt zatrzymując się w topie. Widziałaś , że chłopak patrzy na Ciebie przygryzając wargę . Musiałaś przyznać , że w jego wykonaniu wyglądało to bardzo seksownie .
Próba trwała jeszcze 2 godziny . Po skończonej próby poszłaś po swoje rzeczy .
[I.T.P.] : * podchodzi do Ciebie i podaje Ci butelkę z wodą * Jeszcze nigdy nie widziałam , żeby ktoś patrzył na kogoś w taki sposób . * powiedziała zadziornie się uśmiechając *
[T.I.] : * popijając wodę * O co Ci chodzi ?
[I.T.P.]: O Harry'ego ! Nawet David nie patrzy tak na mnie . * powiedziała spoglądając na ekran telefonu i odpisując swojemu chłopakowi - David'owi *  .
[T.I.] : * zakręcając wodę * Przestań , przecież to Harry Styles , może mieć każdą . Ja to tylko taka zwykła [T.I. i T.N. ] . * podałaś wodę Twojej przyjaciółce , żegnając się z nią *


Już miałaś wyjść ze studia tanecznego , jednak ktoś chwycił Cię za rękę . Odwróciłaś się i zobaczyłaś Harry'ego ,który uśmiechał się ukazując przy tym swoje dołeczki .
H : Wybierasz się w takim stroju na miasto ? * mówił pokazując na Twój mokry top *
[T.I.] : Jest mi trochę , gorąco . Ale jeżeli Ci to przeszkadza , to ubiorę coś na siebie . * powiedziałaś sięgając do torby po kurtę *
H : Nie , nie , nie ! Mi to nie przeszkadza * uśmiechnął się zalotnie * , tylko wiesz . Taki widok na ulicy , no nie wiem .
[T.I.] : Gadki na podryw to Ty masz kiepskie . * powiedziałaś uśmiechając się do zarumionego Styles'a * A teraz przepraszam , ale mógłbyś puścić moją rękę ? Nie ukrywam , że trochę mi się śpieszy .
H : Puszczę , jeżeli dostane Twój numer .  * powiedział chwytając mocniej Twoją rękę *
[T.I.] : W zasadzie , tego nie robię , ale niech Ci będzie . * wyjęłaś z torby długopis i zapisał swój numer na dłoni loczka * A tak poza tym , jestem [T.I.] .
H : Ładne imię . * powiedział spoglądając Ci prosto w oczy *
[T.I.] Dziękuje... Hmm... mógłbyś już puścić moją rękę ? * zapytałaś śmiejąc się *
H : *puszczając Twoją rękę * Tak , pewnie , to znaczy do usłyszenia . * powiedział trochę zdenerwowany *
Uśmiechnęłaś się do niego i poszłaś do domu .
 W domu .
[T.I.] : Hej , mamuś . Co dziś na obiad ? AAAAA , bigos ! * wykrzyczałaś mamie *
M : Córeczko coś się stało ? * zapytała z uśmiechem *
[T.I.] : Nie , to znaczy tak , to znaczy , no nie wiem . * powiedziałaś siadając przy stole *
M : * podając Ci talerz z bigosem , siadając naprzeciwko Ciebie * Opowiadaj .
[T.I.] : Bo Harry Styles chciał mój numer telefonu  . Chociaż , on pewnie dziennie dostaje tysiące takich  numerów . * powiedziałaś teraz już głosem smutniejszym *  .
M : Córciu , podejdź do tego z dystansem dobrze Ci radzę .
[T.I.] : Dziękuje mamo . Dobry bigos . * powiedziałaś uśmiechając się do mamy * Emm , mamo ?
M : Tak ?
[T.I.] : Wezmę trochę bigosu dla Niall'a . Niech spróbuje polskiej kuchni . * wstałaś , wyjęłaś z garnuszka bigos , następnie  wpakowałaś go do plastikowego pudełeczka *
M : Smacznego . * uśmiechnęła się Twoja mama *


Wróciłaś do swojego pokoju  . Położyłaś się na łóżku , włączyłaś laptopa i weszłaś na TT . Zobaczyłaś wpis Harry'ego ' Wystarczyło jedno spojrzenie xx '  . 'Pewnie poznał kogoś  .  ' pomyślałaś wyłączając urządzanie . Wstałaś z łóżka , po czym skierowałaś się w stronę toalety .Po wyjściu z niej , ubrałaś piżamę i sięgnęłaś po swój telefon . Na wyświetlaczu zobaczyłaś ' Nowa wiadomość od : Nieznany '  otworzyłaś i zaraz na Twojej twarzy zagościł uśmiech . Treść sms'a :' Hej , to ja Harry . Może wyskoczymy gdzieś jutro przed galą ? xx'  rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś się śmiać jak jakaś opętana .  ' Z miłą chęcią . ( ;  O 16 przyjdź po mnie [T.A.]  .  ' odpisałaś loczkowi i położyłaś się spać .


Nazajutrz  wstałaś cała w skowronkach . Lubiłaś spać do późna , wiec obudziłaś się o 14:30 . Szybkim krokiem pognałaś w stronę łazienki . Tam ubrałaś beżową, krótką ,  zwiewną sukienkę , włosy spięłaś w niedbały kok i zrobiłaś lekko makijaż . Nie myślałaś , że zajęło Ci to aż godzinę . Pośpiesznie zbiegłaś ze schodów , po drodze łapiąc torbę  z ciuchami na występ . Założyłaś swoje czarne Converse i wyszłaś z domu krzycząc ' Mamo , wychodzę . Widzimy się na gali ' . Kiedy zamknęłaś drzwi , cofnęłaś się jeszcze po bigos dla Irlandczyka .
Przed Twoim domem czekał już zakapturzony lokers . Na Twój widok wstał , wydał z siebie głośnie 'Wow , wyglądasz niesamowicie ' , na co został nagrodzony buziakiem w polik , po którym został czerwony rumieniec .
[T.I.] : To co idziemy?
H : Pewnie .


Spacerowaliście tak przez jakąś godzinę . Byłaś pewna , że kilka fanek robiło Wam zdjęcia . Z Harry'm rozmawiało Ci się niesamowicie , o wszystkim jak i o niczym . Czas mijał nieubłagalnie . Rozmowę przerwał Wam dźwięk telefonu Styles'a .
< rozmowa telefoniczna >
H : Tak , Paul , już idę .
P : ....
H : Nie , jestem sam .
P : ....
H : Że co ? Nie  , nie na pewno jestem sam .
P: ....
< koniec rozmowy telefonicznej > 
Na te słowa zabolało Cię serce a w głowie słyszałaś słowa Twojej mamy ' Córciu podejdź do tego z dystansem , dobrze Ci radzę ' . Z myślenia wyrwał Cię głos loczka .
H : Hej , coś się stało ? * zapytał z troską w głosie *
[T.I.] : Nie , nic . Możemy już iść ? * zapytałaś smutnym głosem *
Wstaliście z ławki i poszliście w stronę studia . W pewnym momencie Harry , złapał Cię delikatnie za rękę , jednak Ty byłaś nieugięta i odsunęłaś swoją dłoń od jego .
H: *zatrzymując się * [T.I.] co zrobiłem źle ?
[T.I.] : * spoglądając na przeszklone oczy Harry'ego * Harry , chodź nie mamy czasu .
H : Nie. Będę stał tutaj tak długo , aż nie pozwolisz naprawić mi swojego błędu . * powiedział przybliżając się do Ciebie *
[T.I.] : Harry , jestem nikim . Tego nie zmienisz . * uśmiechnęłaś się ironicznie do chłopaka * .
H : Ale ..
[T.I.]: * przerywając Harry'emu * Harry skończ . * odwracając się od zakapturzonego lokersa * Idziemy . Już i tak jesteśmy spóźnieni .
Chłopak bez słowa , podbiegł do Ciebie , by dotrzymać Ci kroku . Szliście w kompletnej ciszy .
Chwilę później znaleźliście się pod wielką salą  koncertową . Bez słowa weszliście do przebieralni .
P : No w końcu . Znowu spóźniona . A Ty Harry ? Co Ty sobie wyobrażasz . Miałeś być tu 30 minut temu .
H : Zostaw mnie w spokoju . * powiedział chłopak rzucając się na kanape i chowając swoją twarz w dłoniach *
[T.I.] : Przepraszam , to przeze mnie Harry się spóźnił . Więcej już takiej sytuacji nie będzie . Przepraszam . * powiedziałaś smutnym głosem *
P : Już dobrze . A teraz idź do swojej grupy , musicie poćwiczyć . My dołączymy do Was za 20 minut .
Pokiwałaś znacząco głową , spojrzałaś jeszcze z pogardą na Styles'a i już miałaś wychodzić lecz wróciłaś , wyciągając pudełeczko z bigosem w stronę Niall'a .
[T.I.] : * uśmiechając się życzliwie * Proszę . Mam nadzieję , że Ci będzie smakować  .
Chłopak wziął pudełeczko , a Ty poszłaś , do Twojej grupy .
Gala zaczęła się . Najpierw wystąpiła Cher Lloyd , później The Wanted , LAMFAO  i w końcu One Direction .
X : One Direction , wychodzą za 10 minut . Prosimy o przygotowanie .
Lo : Świetnie , a Harry siedzi jeszcze w garderobie . * powiedział chłopak spoglądając na Liam'a *
Li : * zwracając się do Ciebie *  [T.I.] wiemy wszyscy , że byłaś razem z nim . Coś się stało ?
[T.I.] : Jestem nikim i tyle . * powiedziałaś ze smutkiem *
Z : Kurde , głupio wyszło , ale on chciał dobrze . Paul , nie mógł się o tym dowiedzieć . Poza tym , w internecie były już zdjęcia z Waszego spacerku .
N : Zayn , dobrze gada . Gdyby Paul dowiedział , się o tym , że Harry się w Tobie zakochał , to kazałby jemu zakończyć znajomość z Tobą . * powiedział Niall , zostając skarcony wzrokiem *
[T.I.] : Rozumiem.. Chwila , chwila . Że Harry , mnie , CO ? * powiedziałaś lekko zdezorientowana *
N : * otwierając pudełko * Dobry bigos .
Lo : Ten tylko o jedzeniu . * powiedział z ironią w głosie * Idź z nim porozmawiaj !
Bez zastanowienia ruszyłaś do garderoby chłopców . Stanęłaś pod drzwiami uspokajając się . Delikatnie nacisnęłaś klamkę i otworzyłaś drzwi  . Weszłaś i ujrzałaś Harry'ego , który siedział , a w dłoniach ukrytą miał swoją twarz .


[T.I.] : Cześć Harry . * powiedziałaś spokojnie *
H : * chłopak przeniósł swój wzrok na Ciebie *  Cześć .
[T.I.] : * siadając obok chłopaka * Dlaczego mi nie powiedziałeś ?
H: Bałem się . Bałem się odrzucenia . * powiedział patrząc Ci prosto w oczy *
[T.I.] : Teraz nie musisz się już bać . * uśmiechnęłaś się i złączyłaś Wasze usta w pocałunku *
H: * odrywając się od Ciebie * Wierzysz w miłość od pierwszego spojrzenia ?
[T.I.] : * wtulając się w chłopaka * Od kiedy poznałam Ciebie , tak .


Gala wyszła niesamowicie . Ty i Harry jesteście ze sobą już 5 lat i macie 2 dzieci : Darcy i Louisa .

niedziela, 1 lipca 2012

Liam .

Cześć . Jak tam Wasze wakacje ? ;D 
Dzisiaj imagin o Liam'ie . ; )
Jeżeli tutaj bywasz , zostaw komentarz , motywuje mnie to trochę . Z góry dziękuje . ;* 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

7. <do tego fragmentu polecam Birdy - Skinny Love > 
Li : [T.I.] przepraszam , ale powinniśmy zakończyć naszą znajomość . Proszę Cię zapomnij o mnie , proszę .
Powiedział Liam i odszedł . Payne był Twoim przyjacielem od dzieciństwa . Prawdę mówiąc czułaś do niego coś więcej niż tylko przyjaźń . Bałaś się jednak odrzucenia . A teraz ? Teraz było  już wszystko stracone .Liam pojechał na casting do X-Factor-a . Z jednej strony nie powinnaś być zła , ponieważ spełnia swoje marzenia , ale z drugiej strony pozwoliłaś odejść najważniejszej osobie w Twoim życiu .
Ocierając łzy rękawem bluzy wstałaś z ''Waszej'' ławki i pobiegłaś do domu .
W domu . Wbiegłaś po schodach na górę do Twojej sypialni , położyłaś się na łóżku i zaczęłaś płakać jeszcze bardziej . 'Dlaczego Liam ? Dlaczego ? ' wykrzykiwałaś na cały głos nie zważając na innych domowników . Nagle drzwi Twojego pokoju otworzyły się i ujrzałaś w nich swoją rodzicielkę .
T.M : * siadając koło Ciebie * Kochanie wszystko będzie w porządku . Jeżeli go kochasz to powinnaś się cieszyć z tego , że będzie on szczęśliwy i ma możliwość spełniać swoje  marzenia .
[T.I.] : * mówiłaś łkając a zarazem uśmiechając się niepewnie do mamy * Masz rację . Jeżeli on będzie szczęśliwy to ja też . Z resztą ... * przerwałaś na moment i wytarłaś łzę , która napłynęła Ci do oczu * mam o nim zapomnieć .

Pomimo prośby Liam'a , nie potrafiłaś o nim zapomnieć . ' Życie idzie dalej [T.I.] , musisz żyć na nowo , bez niego . ' - powtarzała Ci często Twoja mama .
Liam ma teraz zespół nazywa się on One Direction . Nigdy nie słyszałaś żadnej  ich piosenek , ponieważ  bolały by Cię wspomnienia pozostawione przez Liam'a w Twoim sercu .
Od jakiegoś czasu  mieszkasz w Londynie , ponieważ masz zamiar tam studiować .
Dziś mijają równo dwa lata odkąd Liam odszedł .  Jak zawsze rano wstałaś , ubrałaś się i wyszłaś na małe zakupy . Mijałaś pełno par trzymających się za ręce ,śmiejących i całujących się . Uśmiechałaś się pod nosem widząc szczęście innych ludzi .
Przed ''Tesco'' wisiał wielki plakat z napisem 'One Direction ! Zespół zagra dzisiaj darmowy koncert w Porcie Lotniczym ' Heathrow ' . Zapraszamy wszystkich na godzinę 19.00 . '  . Pomyślałaś ' W sumie , czemu nie ? Liam ... w końcu Cię zobaczę . ' .
Zrobiłaś małe zakupy i wróciłaś do domu .
W Twoim zakątku starannie się przygotowałaś . Założyłaś czarną , krótką , obcisłą sukienkę , czerwone szpilki , Twoje długie włosy pozostawiłaś rozpuszczone , pokręciłaś jednak końcówki  , zrobiłaś lekki makijaż i byłaś gotowa do wyjścia . Zabrałaś z beżowego fotela , czerwoną kopertówkę i wsadziłaś do niej klucze , telefon oraz kosmetyczkę . Zakładając płaszcz spojrzałaś jeszcze w lustro .  ' No , no , no . Jest dobrze . ' - powiedziałaś uśmiechając się do swojego odbicia .

Na lotnisku było już pełno fanek i fanów . Szanse , że Liam Cię zauważy były niewielkie . Wiedziałaś , że tak będzie lecz miałaś cichą nadzieję na to , że jednak Cię zauważy .
Zaczęło się . Słychać było piski i krzyki fanek , które były bardzo podekscytowane całym zajściem . Przecisnęłaś się przez wielkie morze Directioners i znalazłaś się prawie pod samą sceną . Na scenie znajdowali się już Lou , Harry , Niall i Zayn , nie było jednak Liama . Po krótkiej chwili dołączył on do swoich przyjaciół . Na jego widok całe Twoje ciało przeszły ciarki . Wyglądał on jak zawsze - perfekcyjnie .
H: Witamy Londyn ! * powiedział lokers obejmując Lou *
N: Jesteście gotowi by śpiewać razem z nami ?
T : Taaaaaak ! * wykrzyczały fanki i fani  *
Z : Ale najpierw nasz Daddy chciałby coś powiedzieć . * powiedział brunet  który po chwili został spiorunowany wzrokiem Payne'a *


< do tego fragmentu polecam Birdy-People Help The People > 
Li : Cześć Wam . * powiedział poluzowując swój krawat *  Pewnie nikt z Was nie wie , co dzisiaj jest za dzień ... Nie ,nie chodzi o niedzielę . * uśmiechnął się * Dokładnie dwa lata temu popełniłem największy błąd w swoim życiu . Mianowicie odtrąciłem najważniejszą osobę w moim życiu . Pomimo tych dwóch lat nie potrafię o niej zapomnieć , chociaż sam kazałem jej zapomnieć o mnie . Szczerze ? Nie wiem dlaczego to zrobiłem . Miałem najwspanialszą przyjaciółkę na świecie . Pff. to nie była tylko przyjaciółka , to była dziewczyna , z którą chciałbym spędzić resztę życia . Jednak wszystko stracone . Jej uśmiech , głos , zapach , to , że nawet w najgorszym człowieku potrafiła dostrzec dobro , przepadło . Nie mam pewności , że mnie teraz słyszy lecz chciałbym powiedzieć  tylko tyle * mówił ocierając łzy z policzka * [T.I.] kocham Cię . Przepraszam  . * powiedział odwracając się i wtulając w Zayn'a *

Ocierając łzy analizowałaś jeszcze raz każde słowo wypowiedziane z jego niebiańskich ust .

Lo: Jeżeli ktoś widział tę * pokazuje palcem na telewin , na którym wyświetlone jest Twoje zdjęcie * dziewczynę , proszony jest o kontakt .

Wszyscy popatrzyli po sobie ,a po chwili wzrok wszystkich przeniósł się na Ciebie . Grupka dziewczyn z zadziornym uśmiechem podbiegła do Ciebie łapiąc za ręce i prowadząc na scenę . Jedna z dziewczyn szepnęła coś do ochroniarza , a po chwili on wniósł Cię na scenę  . Stanęłaś jak wryta . Wszyscy patrzyli się na Ciebie ,a chłopaki na Twój widok zaniemówili. . Liam oderwał się z uścisku Zayn'a i spojrzał na Ciebie . Niall podał Ci swój mikrofon .
[T.I.] : * odwracając się do publiki * Hej wszystkim . Jak zapewne każdy z Was wie jestem [T.I.] . Hmm... pewnego dnia chłopak moich marzeń mnie zostawił . Po prostu odszedł . Miałam mu to za złe lecz widząc jego szczęście wiedziałam , że zrobił dobrze . Kiedy byliśmy mali zawsze zrywał dla mnie kwiaty i plutł z nich wianki * mówiłaś łkając i przenosząc wzrok na wpatrzonego  w Ciebie Payne'a * . Dzisiaj stoję tutaj i mówię całemu światu o moich uczuciach do Liam'a * uśmiechnęłaś się do chłopaka * . Więc ... ja zawsze Cię kochałam  i nie potrafiłam o Tobie zapomnieć . Pomimo tego iż minęło już trochę czasu ja nadal coś do Ciebie czuję . Jesteś moim całym światem zawartym w człowieku .

Nie zdążyłaś dokończyć , ponieważ Liam podbiegł i wpił się w Twoje usta . Wszyscy głośno krzyczeli i było słychać głośny atlałs .

Li : Tak , więc poznajcie przyszłą panią Payne  . * powiedział całując Cię w czoło *

Rok później wzięliście ślub . Trzy lata później na świat przyszło Wasze pierwsze dziecko , był to syn i miał na imię Larry .

piątek, 29 czerwca 2012

Lou .

Cześć wszystkim .Na wstępie przepraszam , że imaginy pojawiały się tak rzadko . Teraz mogę to nadrobić ; *    Dzisiaj jest on trochę krótki , ale mam nadzieję , że Wam się spodoba .
Te życzenia od [I.T.S.] ( Imię Twojej siostry )<------ <jeżeli jej nie posiadasz , wymień obojętnie jakie imię >   zostały skopiowane z jakieś strony , ale nie mogłam się powstrzymać . ; )
Miłego czytania i fajnych wakacji . xoxo
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
6.  Dziś są Twoje urodziny . Obudziłaś się i poklepałaś miejsce obok Ciebie , było ono puste . Zdziwiło Cię to , bo zawsze leżał tam , Twój chłopak Louis . Podniosłaś się i odczytałaś małą karteczkę ' Przepraszam , kochanie ale musiałem wyjść na spotkanie z Paul'em .  Lou xx ' . Byłaś zdenerwowana ,ponieważ Lou niedawno wrócił z trasy i myślałaś , że każdą chwile spędzicie razem .
Ubrałaś się w luźny dres , białą bokserkę a swoje włosy spięłaś w niedbały koczek . 'Świetny mi Lou prezent zrobiłeś na urodziny . ' powiedziałaś spoglądając na zdjęcie chłopaka , które widniało na ekranie Twojego telefonu .
*dzyń-dzyń-dzyń* Na ekranie urządzenia wyświetliło się 'Mamusia' .
M : Wszystkiego najlepszego córeczko. * wykrzyczała do telefonu rodzicielka * Powodzenia w nauce , miłości i co najważniejsze w szczęściu .
[T.I.] : Dziękuje mamusiu . Szkoda , że nie możecie przylecieć . * powiedziałaś ze smutkiem w głosie *
M : Kochanie , niedługo się zobaczymy . Obiecuję ! [I.T.S.] chciała złożyć Ci życzenia .
[I.T.S.] : To tak ... Zdrowia , szczęścia pomarańczy , niech Ci Lou nago tańczy . * powiedziała powstrzymując się od śmiechu  *
[T.I.] : Jesteś kochana . Dziękuje . * powiedziałaś śmiejąc się w niebo głosy *
[I.T.S.] : Najlepszego siostrzyczko . Do zobaczenia .




Po skończeniu rozmowy , udałaś się do kuchni . Wyciągnęłaś duże pudełko lodów i łyżeczkę . Następnie usiadłaś na kanapie i włączyłaś sobie 'Szkoła Uczuć' .  ' Wszystkiego najlepszego [T.I.] ' powiedziałaś sama do siebie otwierając lody .

Było już grubo , po 20 , a Lou nadal nie było. Ubrałaś legginsy , długi szary sweterek oraz białe Converse i postanowiłaś się przejść .
Zaczepiało Cię pełno Directioners , tylko po to by złożyć Ci życzenia . Nie ukrywałaś , że było Ci z tego powodu bardzo miło , jednak nadal myślałaś gdzie może podziewać się Twój chłopak . 
Po dwu godzinnej przechadzce wróciłaś do Waszego domu . Na podjeździe stało auto Tomlinson'a .
Weszłaś do domu  i momentalnie Cię zamurowało . Cała podłoga obsypana była czerwonymi różami , a środkiem holu przebiegała ścieżka z białych róż . Zdjęłaś buty i szłaś 'białą drogą ' ocierając łzy szczęścia . Na stoliku przykrytym bladoróżowym obrusem było wino , kieliszki i liścik ' Myślałaś ,że zapomniałem , prawda ? A teraz się odwróć . ' Bez wahania odwróciłaś się i ujrzałaś uśmiechniętą twarz Louisa .
Lo : Kochanie wszystkiego najlepszego . * powiedział całując Cię w policzek i wręczając jedną z róż *
[T.I.] : Lou , czym sobie na to zasłużyłam ? * powiedziałaś wtulając się w chłopaka *
Lo : Hmmm... pomyślmy . * powiedział lekko odpychając Cię od siebie , siadając na krześle i przyciągając się do Ciebie , tak byś usiadła na nim * Może dlatego , że jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało . Może dlatego , że jesteś śliczna a zarazem mądra . Może dlatego , że jednym spojrzeniem ukradłaś moje serce . Może dla tego , że lubię widzieć Cię szczęśliwą . Może dla tego , że mógłbym dla Ciebie  żyć bez pieniędzy , jedzenia , tlenu . * chłopak otarł rękawem potok łez spływajacy po Twoim policzku * Mógłbym wymieniać więcej , ale chyba wystarczy jak powiem , że kocham Cię nad życie [T.I.] .
[T.I.]: *łkając* Dziękuje Ci , ja..ja.. nie wiem co powiedzieć . Jesteś najwspanialszym mężczyzną na całym świecie . 

Złączyliście Wasze usta w długim i namiętnym pocałunku .

[T.I.]: * odrywając sie od Tomlinson'a , wstając i ciągnąc go za rękę * A teraz chodź musisz mi zatańczyć nago * poruszyłaś znacząco brwiami , po czym wybuchnęłaś śmiechem widząc minę Twojego chłopaka *
Lo : * lekko zdezorientowany , wstają i całując Cię w policzek * Dla Ciebie wszystko .

wtorek, 26 czerwca 2012

Zayn , część 3.

Cześć . Na wstępie chciałabym przeprosić za moją nieobecność . Ostatnio fatalnie się czułam i nie byłam zdolna nic robić ; ( . Wczoraj miałam napisanego imagina , ale tuż przed dodaniem usunął się ; o !
Lipny troche , ale jest .
Dobra , więc liczę , że Wam się spodoba . xoxo

Pasuje do tego piosenka One Direction 'Taken' . 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

5. Kolejnego dnia wstałaś , zeszłaś na dół , zrobiłaś sobie śniadanie i oglądałaś 'How I met your mother ? ' .
Było około południa , lubiłaś spać do późna .
O godzinie 16 dostałaś SMS'a ' [T.I.] spotkajmy się w parku , dzisiaj o 23 xx ' , był on oczywiście od Zayn'a . Nie wiedziałaś czy się zgodzić . Ten park , w którym mieliście był na drugim końcu miasta , do tego ta późna godzina . ' Dla niego pójdę nawet na koniec świata ' pomyślałaś zajadając się płatkami .

O godzinie 22 ruszyłaś na metro . Byłaś ubrana , w jasne jeansy ,  brzoskwiniową  zwiewną bluzeczkę i czarne converse . Musiałaś przyznać , że tego dnia było bardzo ciepło .
Przed godziną 23 , usiadłaś na umówionym wcześniej miejscu . Byłaś lekko podenerwowana spotkaniem z Malik'iem . Równocześnie bałaś się tego , gdzie jesteś , przecież było już późno , a Ty sama siedziałaś w parku . Minęło 5...10...15....30...60 min .Zaczął padać rzęsisty deszcz .
 Zrezygnowana wróciłaś do domu .


'Jaka ja byłam głupia . Nie dość , że mogłam narazić swoje zdrowie , to jeszcze on się mną pobawił . ' parsknęłaś , wchodząc do domu . Byłaś cała przemoczona , ponieważ uciekł Ci pociąg i musiałaś iść pieszo .
Sama nie wiedziałaś dlaczego czułaś się tak źle . Wyciągnęłaś z barku 'Jack'a Daniels'a ' , właczyłaś sobię płytę Adele i popijając z gwinta alkohol płakałaś .

Następnego dnia obudziłaś się w przedpokoju na podłodze . Obok Ciebie leżała pusta butelka po alkoholu . Miałaś słabą głowę co do procentów , więc z wielkim bólem próbowałaś się podnieść . Z trudem doczołgałaś się do toalety , pierwsze co zrobiłaś to spojrzałaś w lustro. 'Jak Ty idiotko wyglądasz ? Jak mogłaś się w nim zakochać ? ' mówiłaś z wyrzutem sama do siebie .  Następnie poszłaś do kuchni , zrobiłaś sobię kawę i zaniosłaś ją do pokoju . W tym momencie zadzwonił dzwonek . Byłaś zdenerwowana , załamana i wszystko co możliwe bolało Cię . Niechętnie otworzyłaś drzwi , a w nich stał nie kto inny jak właśnie on .


Z: [T.I.] chcę Cię przeprosić musiałem wczoraj pilnie spotkać się z Perrie . * powiedział podając Ci kwiaty , które miały oznaczać przeprosiny *
[T.I.] : O ! Świetnie . Kazałeś mi jechać o jakieś chorej godzinie na drugi koniec miasta , tylko po to żeby mnie wystawić . A teraz co ? Myślisz , że przekupisz mnie jakimiś kwiatami . * oddając kwiaty Zayn'owi* Daj je miłości Twojego życia . Perrie czeka . * powiedziałaś z wyrzutem i ironicznym uśmiechem *
Z: * po raz kolejny próbując wręczyć Ci liczny bukiet róż * Przepraszam...
[T.I.] : Czego nie zrozumiałeś w zdaniu DAJ JE KOMUŚ KOGO KOCHASZ ? *  wykrzyczałaś powstrzymując łzy *. 
Z: * przybliża się niepewnie do Ciebie i szepce Ci do ucha chwytając za rękę , abyś nie uciekła * Wczoraj musiałem załatwić bardzo ważną sprawę . Spotkałem się z Perrie , by z nią zerwać . [T.I.] posłuchaj... wtedy , wtedy kiedy zobaczyłem Cię po raz pierwszy poczułem coś ... no poczułem coś dziwnego , innego . Później pojawił się Twój kolega Mask . Zrobiłem się strasznie zazdrosny i poprosiłem Liam'a żeby zrobił coś byśmy mogli porozmawiać . Myślałem o Tobie przez cały czas . Weszłaś do mojej głowy i nie chcesz wyjść * powiedział teraz patrząc Ci prosto w oczy *  . Chciałem , Ci powiedzieć , że Cię kocham . Wiem , to może głupie... Znasz mnie kilka dni ,a ja tu do Ciebie przychodzę i mówię , że Cię kocham . * powiedział puszczając Twoją rękę * Jeżeli nie czujesz tego samego zrozumiem * spuścił głowę kierując się ku drzwiom *
[T.I.] : *Chwytając Zayn'a za dłoń .* Tak , pewnie , bo dla każdego wlokę się przez pół miasta , o nienormalnej porze , wracam do domu w deszczu i nie mogę przez niego spać . * uśmiechnęłaś się do mulata *
Zayn bez zastanowienia wpił się namiętnie w Twoje usta  . Odwzajemniłaś pocałunek .
Twarliście tak dość długo , ale ktoś Wam przerwał , był do wujek Paul .
P : Ekhem . * poruszał znaczączo brwiami * To ja może przyjdę trochę później .

Oboje zaśmialiście się i pocałowaliście jeszcze raz , tym razem delikatnie i z uczuciem .

Z Zayn'em jesteś już rok . Zaczęłaś naukę w Londynie , ponieważ nie chciałaś zostawiać Malik'a .
Jego fanki Cię zaakceptowały , a reszta 1D została Twoimi przyjaciółmi .